czwartek, września 30, 2010

Brzydkie oblicza gór

Tak, góry mogą być brzydkie - oczywiście to ocena subiektywna. Poniższe panoramy zostały wykonane w Beskidzie Śląskim. Pierwsza po zejściu z Malinowskiej Skały (1152 m n.p.m.) w kierunku Skrzycznego (1257 m n.p.m.), reszta z lub wokół Baraniej Góry (1220 m n.p.m.).
Może i widoki są (w sensie odległości, widoczności). Może lepiej poszczególne rejony widać. Ale dla mnie stoki pełne pniaków, łyse, z widocznymi ścieżkami/drogami nie są atrakcyjne.
Według oficjalnych informacji obecny stan to efekt wiatrołomów, owadów (Kornik drukarz), grzybów i poniekąd człowieka - nawet tablice poustawiano w paru miejscach odnośnie stanu lasów świerkowych.
Tak, czy inaczej Beskid Śląski przez najbliższe kilkanaście lat będę omijał szerokim łukiem - nie tylko z powyższego powodu - "stonki turystycznej" też nie lubię ;)
A tak na marginesie w Beskidzie Żywieckim w okolicach Hali Boraczej, Romanki i Muńcuła dzieje się to samo...



Brak komentarzy: